Wydrukuj tę stronę

Przeczucia eschatologiczne Pana Cogito

 

1.2.2.2-Tworczosc-poezja-poziom-3-raport-z-oblezonego-miasta



 

 

1

Tyle cudów
w życiu Pana Cogito
kaprysów fortuny
olśnień i upadków
więc chyba wieczność
będzie miał gorzką


bez podróży
przyjaciół
książek


za to
pod dostatkiem czasu
jak chory na płuca
jak cesarz na wygnaniu


pewnie będzie zamiatał
wielki plac czyśćca
lub nudził się przed lustrem
opuszczonej golarni


bez pióra
inkaustu
pergaminu


bez wspomnień dzieciństwa
historii powszechnej
atlasu ptaków


podobnie jak inni
będzie uczęszczał
na kursy tępienia
ziemskich nawyków


komisja werbunkowa
pracuje bardzo dokładnie


trzebi ostatki zmysłów
kandydatów do raju


Pan Cogito będzie się bronił
stawi zaciekły opór


2


najłatwiej odda swój węch
używał go z umiarem
nigdy nikogo nie tropił


także odda bez żalu
smak jadła
i smak głodu


na stole komisji werbunkowej
złoży płatki uszu


w doczesnym życiu
był melomanem ciszy


będzie tylko
tłumaczył surowym aniołom
że wzrok i dotyk
nie chcą go opuścić


że czuje jeszcze w ciele
wszystkie ziemskie ciernie
drzazgi
pieszczoty
płomień
bicze morza


że wciąż jeszcze widzi
sosnę na stoku góry
siedem lichtarzy jutrzni
kamień z sinymi żyłami


podda się wszystkim torturom
łagodnej perswazji
ale do końca będzie bronił
wspaniałego odczuwania bólu


i paru wyblakłych obrazów
na dnie spalonego oka


3


kto wie
może uda się
przekonać aniołów
że jest niezdolny


do służby
niebieskiej


i pozwolą mu wrócić
przez zarosłą ścieżkę
nad brzeg białego morza
do groty początku

 

 

      Wybrane wiersze


          >
  Modlitwa Pana Cogito

          >  Potęga smaku

 


                 >
  Pan Cogito i wyobraźnia


                 >
  Raport z oblężonego Miasta

 


       >
  Przeczucia eschatologiczne Pana Cogito